|
|
Szkoła
O nas
Kontakt
Nasi Nauczyciele
Nasi uczniowie
Koła
zainteresowań
Historia
|
W dniach 27 - 29.03.2003 odbyły
się eliminacje centralne OWiUB w Szczecinie.
Brało w nich udział 79 uczniów. Robert Żabiński - uczeń kl. Vb zajął
15 miejsce i został laureatem, a Piotr Lempart -uczeń kl. Va zajął
57 miejsce i został finalistą.
Z pamiętnika
olimpijczyka
....
Wyruszyliśmy skoro świt. Wsiedliśmy w Krakowie do ekspresu
"Barbakan" relacji Kraków - Szczecin, bo to właśnie
Szczecin był naszym celem. Podróż trwała 8,5 godziny. Na
miejscu okazało się, że jesteśmy przewodnikami wielkiej grupy
olimpijczyków, z tej przyczyny, że jako nieliczni wiedzieliśmy gdzie
mamy iść.
Po wpisaniu się na listę zajęliśmy pokoje. Pozostały do kolacji
czas wykorzystaliśmy na zwiedzanie, bo w Szczecinie byliśmy po
raz pierwszy.
Drugi dzień to dzień olimpiady. Test składał się z trzech części.
Każda wydawała się nierozwiązalną zagadką, ale po kilku minutach
zastanowienia można było "coś" napisać.
Po południu
pojechaliśmy całą grupą do portu i wiedliśmy na stateczek o wdzięcznym
imieniu Dziewanna. Kapitan żeglugi szuwarowej pokazał nam port i
jezioro Dąbie (czwarte w Polsce pod względem wielkości). Mieliśmy
okazję zobaczyć dużą ilość mew, kaczek krzyżówek, orła bielika
i piękny zachód słońca.
Następny dzień to dzień prawdy. Mieliśmy się dowiedzieć jak nam
poszło rozwiązywanie testu. Stres ogromny, zwłaszcza, że wyniki były
czytane od końca! Co najważniejsze nie byliśmy ostatni. Po wyczytaniu
19 nazwisk wiedzieliśmy już, że mamy co najmniej tytuł finalisty. Po
wyczytaniu naszych nazwisk radość wielka - indeks na studia, szóstki
z przedmiotów zawodowych - to duży sukces.
A kto wygrał? Już od paru lat po wygraną przyjeżdżają
"cyborgi" z Wodzisławia. W tym roku najlepszy uzyskał 78
punktów na 100.
Po zakończeniu jeszcze wizyta w Muzeum Narodowym, oglądnięcie wystawy
sztuki afrykańskiej i multimedialnej wystawy fizyki. Ta ostatnia to
prawdziwy odlot. Najpierw zbudowaliśmy most, później zobaczyliśmy
jak przy pomocy płaskich zwierciadeł z kwadratu można zrobić kulę!
Bardzo podobała się nam kula plazmowa, w środku której można oglądać
miniaturowe błyskawice! TA wystawa to świat nauki pokazany w sposób
przystępny i zabawny. (Bawiliśmy się jak dzieci ( co też umieściliśmy
w zapisie księgi pamiątkowej. Potem biegiem na pociąg i
jazda powrotna. Tym razem jechaliśmy z przygodami prawie 13 godzin i w
związku z tym mamy wizję: PKP upadnie!
A optymistycznie? Witaj Kraków i życie studenckie! Opłaca się się
uczyć!!!!
|